gospodarczeserwisy
  ALL F U S ???
 
Przekraczając strach, zmieniając swoje przekonania, odzyskując harmonię z tym co w nas i dookoła nas,
mając w sobie zgodę i otwartość na wszystko stajemy się wolni i łączymy się z uzdrawiającą wszystko energią Wszechświata - Bezwarunkową Miłością

anioł stróż
Anioł Serca

POZWUL  BY  EMOCJONALNOŚCI  NASZE  UTOROWAŁY  RADOSNE  ROZWIĄZANIA

Swój tekst Włodarczyk kończy wyznaniem: “marzy mi się Polska bez jadu, złośliwości i ciągłego wytykania błędów”. Wydaje się jednak, że poziom niechęci wielu osób wobec zjawisk, które określa się jako “modne”, był i jest wysoki. Dlaczego to, co dla jednych jest oczywistym wyrazem dobrego smaku, wśród innych wywołuje jedynie pogardę lub w najlepszym wypadku wzruszenie ramionami? O złożoną naturę mody pytamy socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego, doktora Mirosława Pęczaka.
Panie doktorze, dlaczego słowo “modny” tak często odbierane jest jako rodzaj obelgi? W wielu przypadkach podążanie za modą uznawane jest dziś za coś godnego potępienia.

Mirosław Pęczak: Georg Simmel, niemiecki socjolog, już sto lat temu zajmował się zagadnieniem mody. Zauważył on jej dwoistą naturę: z jednej strony być modnym to wyrażać swoją indywidualność, z drugiej – być podobnym do innych, którzy stanowią dla nas istotny punkt odniesienia. W tym sensie moda jest zarówno indywidualistyczna, jak i konformistyczna, bo pomaga budować nam grupową tożsamość. Dziś przymiotnik “modny” przestaje jednak z wolna kojarzyć się z tym, co nas wyróżnia, ale raczej z tym, co nas zrównuje z innymi. Dlatego modę rozumie się przede wszystkim jako wyraz ulegania powszechnemu gustowi.




S PROGRAM OSUZDRAWJASIEzdrowie radosne-SSS-OSSRITMOSJGNOSTRADAMUSjaskrawiejonceHUNOWS UCZCIWIESIE INGSTARAWJARA ZDROWIEJE 8



 
  ŁĄCZnie stronę odwiedziło już 55677 10053 odwiedzający ZNAJ DUJ OM tutaj! ƛ  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
ƛ - otwarte "ƛ" duże pochodzi z JAMAJKI