gospodarczeserwisy
  Marihuana
 

Marihuana będzie sprowadzana z Izraela do naszych aptek!
Kosmicznie droga, ale chodzi przecież o biznes nie o pacjenta.
Nie będzie żadnych upraw w kraju, tak zdecydował "nasz" rząd a raczej ich mocodawcy z państwa położonego w Palestynie.


Znamy ceny medycznej marihuany! Zobacz ile będzie kosztowała…

23 czerwca 2017 

Wczoraj sejm przyjął ustawę dopuszczającą obrót medyczną marihuaną. Ziele ma do naszych aptek trafić z Izraela. Cena jednak może niektórych odstraszyć.


To już pewne marihuana dla chorych będzie droższa w aptece niż na ulicy u dillera. Wszystko przez brak uwzględnienia postulatu by medyczne konopie hodować w Polsce. Trawkę do aptek będziemy sprowadzać z Izraela. Odmiana która będzie dostępna to prawdopodobnie Avidekel







Odmiana Avidekel została stworzona w Izraelu przez breederów pracujących dla firmy Tikum, licencjonowanej przez rząd tego kraju. Zawiera ona – w zależności od fenotypu – od 15,8% do 16,3% CBD. Praca nad tą odmianą zaczęła się w 2009 i zakończyła sukcesem trzy lata później. Avidekel okazała się niezwykle skutecznym lekarstwem w zwalczaniu szeregu chorób przy minimalnych “efektach ubocznych”.

Kwiatostany z niej otrzymane stosuje się w leczeniu m.in. artretyzmu reumatycznego, zapalenia okrężnicy, zapalenia wątroby, chorób serca i cukrzycy, dzięki czemu Avidekel stał się szybko jedną z ulubionych odmian marihuany pacjentów w Izraelu. Da się słyszeć nawet głosy o całkowitym wyeliminowaniu bólu u chorych, którzy są w stanie robić wszystko, czego nie byliby w stanie robić bez niej. Zgodnie z danymi izraelskiego ministerstwa zdrowia, obecnie 11 tys. obywateli tego kraju otrzymuje recepty na marihuanę regularnie.






Niestety cena będzie zaporowa. Koszt zakupu jednego grama ma oscylować w granicy 12-15 euro czyli około 50zł.

Cena jest wyższa niż na czarnym rynku. Może to powodować sytuację podobną do Czechów, gdzie marihuany w aptece nikt nie kupował bo po prostu była za droga. Dopiero od roku Czesi postawili na własne plantacje co obniżyło cenę do 8zł za gram! My niestety zamiast zarabiać oddajemy rynek Izraelowi. To rozwiązanie budzi najwięcej kontrowersji!

Post dostarczony przez naszą społeczność PITBULLER.PL Dołącz do nas!

Różne odmiany pomagają na różne schorzenia a oni jedna odmianę od pejsow i to w takiej cenie będą ściągać.Jak zwykle na chorych będą się bogaci.Kazdy chory powinien móc trzymać w domu krzaka takiej odmiany jaka jest dla niego najbardziej odpowiednią. Posadzić,podlać, wysuszyć i rozdać. To by było najlepsze. Ale nie bo rząd pejsaty od lat nastu.

to jest wlasnie iteligencja naszego rzadu!!zamiast u siebie uprawiac i miec z tego zyski,ludziom dac prace.to po co?biednych chorych jeszcze wydoic zeby szybciej padli!!

Jak można kupować medyczna marihuanę od Izraela? Potentatem jest Holandia która posiada ponad sto swoich odmian. Co to znowu za przekręt z tym izraelem. Pierwotnie mieliśmy kupować od Czechów później mowa była o Poznańskiej chodowli roślin ze zrobią to taniej. Wszędzie kasa i kasa. Podejrzewam ze gdyby umowy mogłyby być podpisywane tylko z europejskimi krajami na dostawę, legalizacji by nie było.

Na całym świecie coraz więcej osób zadaje sobie pytanie: Dlaczego mari-huana jest zakazana? Dlaczego ludzie wciąż trafiają do więzienia za jej używanie lub sprzedaż.


Większość z nas zakłada, że to dlatego, że ktoś – kiedyś – gdzieś usiadł z dowodami naukowymi na podorędziu i ustalił się, że marihuana jest bardziej szkodliwa niż inne narkotyki, których cały czas używamy, takie jak alkohol i papierosy.

Ktoś opracował to wszystko, działając w naszym najlepszym interesie.

Kiedy jednak zacząłem przedzierać przez oficjalnych archiwa w ramach badań do mojej książki Chasing The Scream: The First and Last Days of the War on Drugs – chcąc dowiedzieć się, dlaczego marihuana została zakazana już w 1930 roku – odkryłem, że bynajmniej nie tak to wyglądało.

Ani trochę.

W 1929 roku niejaki Harry Anslinger objął stanowisko szefa Departamentu Prohibicji w Waszyngtonie. Ale prohibicja alkoholowa okazała się katastrofą. Gangsterzy zawładnęli całymi dzielnicami. Alkohol – kontrolowany przez przestępców – stał się jeszcze bardziej trujący.

Prohibicja alkoholowa została zatem zakończona, a Harry Anslinger się bał. Okazało się, że stoi za sterami ogromnego rządowego departamentu, który nie ma czym się zajmować. Do tego czasu twierdził, że marihuana nie jest problemem. Nie szkodzi ona ludziom, wyjaśniał, tudzież “nie ma bardziej absurdalnego błędnego przekonania” od pomysłu, że powoduje ona u ludzi skłonność do przemocy.

Ale wówczas – nagle, gdy jego wydział na gwałt potrzebował nowego celu – ogłosił, że zmienił zdanie.

Wyjaśnił społeczeństwu co stałoby się z kimś, kto zapaliłby marihuanę.

Po pierwsze, wpadlibyście w “deliryczny szał.” Następnie zostalibyście usidleni przez “marzenia… o erotycznym charakterze”. Wówczas “straci-libyście władzę wiązania ze sobą myśli.” W końcu dojdziecie do nieuchronnego punktu końcowego : “Niepoczytalność.”

Marihuana zamienia człowieka w dzikie zwierzę. Jeśli marihuana wpadłaby na schodach na potwora Frankensteina, ostrzegał Anslinger, potwór padłby trupem z przerażenia.

Harry Anslinger dał się w szczególności pochłonąć obsesji na temat jednego przypadku. Na Florydzie chłopiec imieniem Victor Lacata zarąbał swoją rodzinę na śmierć siekierą. Anslinger wyjaśnił Ameryce To właśnie dzieje się, gdy palisz “chwast demona.” Przypadek został nagłośniony. Rodzice w całym USA byli przerażeni.

Jakie dowody posiadał Harry Anslinger? Okazuje się, że w tym czasie napisał w tej sprawie do 30 czołowych naukowców, pytając, czy marihuana jest niebezpieczna, a jeśli tak, to czy powinno zostać zakazana.

Dwudziestu dziewięciu odpisało: nie.

Anslinger odniósł się jednak do opinii jednego naukowca, który powiedział tak, i przedstawił ją światu. Prasa – zafascynowana siekierą Victorą Lacaty – przyjęła ją owacyjnie.

W panice, która ogarnęła Amerykę, marihuana została zakazana. USA powiedziało innym krajom, że muszą zrobić to samo. Wiele krajów zdecydowało, że to głupi pomysł i nie chciało tego zrobić. Na przykład Meksyk postanowił, że ich polityka narkotykowa powinna być prowadzona przez lekarzy. Opinia lekarzy głosiła, że marihuana nie powoduje takich problemów, w związku z czym nie chcieli jej zakazać. Stany były wściekłe. Anslinger nakazał Meksykanom zastosować się do jego wytycznych. Meksykanie opierali się – do czasu, gdy USA odcięły dopływ wszystkich legalnych środków przeciwbólowych do Meksyku. Ludzie w szpitalach zaczęli zaczęli umierać w męczarniach. Tak więc, z żalem, Meksyk zignorował opinie lekarzy – i otworzył własny front wojny z narkotykami.

Ale w domu wciąż zadawano pytania. Czołowy amerykański lekarz, Michael Ball, napisał do Harry’ego Anslingera list, w którym wyrażał zdziwienie. Wyjaśnił, że używał konopi jako student medycyny, one zaś sprawiały jedynie, że czuł senność. Wyraził przekonanie, że być może konopie mogą doprowadzać jakąś małą grupę ludzi do szaleństwa, ale stwierdzenie tego wymaga sfinansowania i przeprowadzenia stosowanych badań naukowych.

Anslinger odpisał stanowczo. “Marihuana to zło, na które trzeba reagować bez zwłoki” – wyjaśnił, a on nie zamierza finansować uprawiania żadnej niezależnej nauki. Ani teraz, ani potem.

Przez lata lekarze próbowali przedstawiać mu dowody na to, że jest w błędzie, co zwykł zbywać mówiąc im, że “stąpają po niebezpiecznym gruncie” i powinni uważać na to, co mówią.

Dziś większość świata wciąż boryka się z dotyczącymi marihuany zakazami, które wprowadził Harry Anslinger korzystając z ogólnokrajowej paniki, która nastąpiła po morderczym szale Victora Lacaty.

Ale tu tkwi haczyk. Lata później, ktoś sięgnął do archiwum i przyjrzał się dokumentacji psychiatrycznej Victora Lacaty.

Okazuje się, że nie ma dowodów, że kiedykolwiek używał marihuany.

W jego rodzinie występowało wiele chorób psychicznych.. Rok przed fatalnymi zdarzeniami jego rodzicom powiedziano, że powinien zostać skierowany do specjalnej instytucji – odmówili. Jego psychiatrzy nawet nie wspomniali w związku z nim o marihuanie.

Czy zatem konopie doprowadzają ludzi do szaleństwa?

Były główny doradca rządu brytyjskiego ds. narkotyków, David Nutt, wyjaśnia, że jeśli marihuana w prosty, bezpośredni sposób powoduje psychozy, wówczas można to w prosty, bezpośredni sposób wykazać.

Gdy wzrośnie poziom używania konopi, wzrośnie liczba psychoz. A gdy używanie konopi będzie spadać, spadnie również liczba psychoz.

Czy tak się dzieje? Mamy dużo danych z wielu krajów. I okazuje się, że nie. Na przykład w Wielkiej Brytanii stosowanie konopi zwiększyła się od 1960 roku o współczynnik równy około 40. A wskaźniki występowania psychoz? Pozostają stabilne.

W rzeczywistości, dowody naukowe sugerują, że konopie są bezpieczniejsze niż alkohol. Alkohol zabija rocznie 40.000 osób w Stanach Zjednoczonych. Marihuana nie zabija nikogo, choć Willie Nelson twierdzi, że jego przyjaciel kiedyś umarł, gdy bela marihuany spadła mu na głowę.

Dlatego też w 2006 roku młody człowiek z Kolorado, Mason Tvert, rzucił wyzwanie ówczesnemu burmistrzowi Denver i przyszłemu gubernatorowi, Johnowi Hickenlooperowi. Hickenlooper posiadał sieć piwnych pubów, sprzedających alkohol na terenie całego stanu, co uczyniło go bogatym. Twierdził zarazem, że marihuana jest szkodliwa i musi pozostać zakazane. Mason wyzwał go na pojedynek. Ty przynosisz skrzynkę gorzały. Ja – paczkę jointów. Na każdą twoją kolejkę alkoholu, ja strzelam sobie bucha konopi. Zobaczymy, kto umrze pierwszy.

To był ostateczne W samo południe.

Mason kontynuował kampanię na rzecz legalizacji marihuany w swoim stanie. Jego współobywatele zdecydowali o tym liczbą 55% głosów. Teraz dorośli mogą kupić marihuanę legalnie, w autoryzowanych sklepach, gdzie jest ona opodatkowana, a pieniądze są wykorzystywane do budowy szkół. Po półtora roku od działania tego systemu w praktyce, poparcie dla legalizacji wzrosło do 69%. I nawet gubernator Hickenlooper zaczął nazywać to “zdrowym rozsądkiem”.

Aha – Kolorado jak dotąd nie stało się światowym zagłębiem przypadków osób szlachtujących swoje rodziny siekierami.

Czy to zatem nie najwyższy czas, by posłuchać nauki – i wreszcie zakopać topór Victora Lacaty?

Źródło: http://faktykonopne.pl/dlaczego-marihuana-jest-nielegalna-historyczne-powody-sa-duzo-gorsze-niz-sadzicie/


Monsanto przejęło dostęp do marychy. Czyli niedługo to koniec jej zdrowia


Wygląda to trochę inaczej. Chomsky dał wywiad w którym pokazał dlaczego marihuana jest nie legalna. I nie ma nic tam na temat jednego gupiego polityka który nie miał co robić i wymyślił zakaz marihuany.
Marihuana jest to poprostu chwast rośnie wszędzie i może być uprawiany wszędzie i przez każdego (nie trzeba mieć do tego żadnego pojęcia ogrodniczego). No i tu następuje problem. Jeżeli każdy sobie może to wyhodować i palić kiedy będzie chciał. Wszystkie pieniążki z jakiegokolwiek zysku sprzedaży marihuany nie wpadną w rączki chciwych rządów i ich przedstawicieli. A oprócz tego wspaniały zdrowy przemysł alkoholowo tytoniowy dostałby dobrze po czterech litrach. Przemysł który spowodował zniszczenie i tragedię wielu milionów ludzi i dalej jest legalny. Jest legalny bo ze sprzedaży alkoholu i tytoniu dostają miliony dolarów złotówek etc. To jest porostu ochrona gałęzi przemysłowej alkoholowo tytoniowe. Nikt na własną rękę nie będzie produkował papierosów oraz wódki bo to wymaga trochę wiedzy i również trochę własnego wkładu pieniężnego. A marihuanę mogą uprawiać nawet biedni studenci trzymajac te TRUJACE rosliny w doniczkach.


Ja pale od kilkanaście lat, i jeśli chodzi o źródło zioła jest to podstawa.najlepiej mieć swojego krzaka i wtedy nie ma żadnego ryzyka a jedynie same plusy.Sdzić,palić,zalegalizować.
Po wódzie jedyne co miałem to.brak pamięci co się ze mną działo po nachlaniu, problemy z pałami, pusty portfel no i takiego kaca że żyć się nie chciało a teraz spokój ducha samo zdrowie i zrównoważone psychiczne.


Od tysięcy lat ludzie szukają bram swojej jazni w obliczu kultów,mitów,własnej wiary,słabości,nie powodzeń a na końcu dobrej zabawy.Na calutkim świecie ludzie znają tyle sposobów odurzania się że nie wiem czy nauka je poznała. Chalotan -tlenek azotu,jest gazem rozweselającym i zupełnie nie szkodliwym w rozsądnej dawce.Jakoś ludzie nie ćpają go na imprezach.Acetylen-Gas spawalniczy używany jeszcze w latach 1950-1960 jako narkoza ogólna.Niema na ziemi takiej substancji od której człowiek nie jest w stanie się nie uzależnić.Hamburgery,moda,alkohol,tytoń, kawa,słodycze,komputer,telefon,ITD.Któregoś dnia ktoś wymyślił zakaz używania różnych substancji tylko po to żeby policja miała co robić,politycy skąd brać forsę na kampanie i nie legalne operacje wywiadowcze.wierzycie w to że tony narkotyków są palone w piecach?Że miliardy dolarow,euro idą na przemiał?Gdyby to mialo być legalne,potrzebna była by księgowość i rozliczanie się ze społeczeństwem. A tak cicho-sza wszystko gra.

A ja kiedyś zatrulem się miętówką tak mocno, że myślałem, że wyrzygam wnętrzności. W życiu tak długo i mocno nie wymiotowalem. To cud, że się nie zakrztusilem wymiocinami i nie udusilem się. Czy to oznacza, że mietowka czy jakakolwiek inna wódka powinna być zakazana? ? nie. Po prostu więcej nie pije miętówki, bo mi nie służy. Polecam ten tok myślenia kazdemu zamiast mierzyć wszystkich swoją miarą.













 
  ŁĄCZnie stronę odwiedziło już 55677 10053 odwiedzający ZNAJ DUJ OM tutaj! ƛ  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
ƛ - otwarte "ƛ" duże pochodzi z JAMAJKI